Kategorie
Reklama
- profesjonalny i najlepszy fotograf łódź już dziś skorzystaj
- rodos last minute
- inwestycja w srebro
- podziękowanie dla rodziców
- pamiątka komunii
- wyposażenia wnętrz, armatura kraków sprawdź nas teraz
Tytuł: Marsylianka
Autor: Jasieński Bruno
Tagi:
Epoka:
nie będę więcej sławił żadnej z dam
ani jej imię w śpiewnych strofach pieścił
odkąd ujrzałem cię raz pierwszy tam
w tym dziwnym, nigdy nie widzianym mieście
pamiętam wieczór jak wytarty gwasz
i w bramach domów przykucnięty przeraz
gdym nagle w tłumie ujrzał twoją twarz
i zrozumiałem że to właśnie t e r a z
ulica drgała wijąc się jak wąż
migotał witryn kolorowy miszmasz
i wiatr dął słodszy niźli ust twych miąższ
na których pręgą wyciśnięty krzyż masz
i nagle tłumu obolały guz
rozorał obłęd jak płomiennym zębem
i ktoś olbrzymi rękę w górę wzniósł
i w blachę słońca długo bił jak w bęben
a potem nagi poplamiony bruk
i bladych ludzi pierzchające garstki
uniosłem w oczach tylko chust twych róg
i twój niebieski kołnierz marynarski
nie wiem czy znajdę gdzieś o tobie wiesc
czy mi się tylko cała wśnisz w legendę -
wiem, że cię zawsze muszę w sobie nieść
i w każdej twarzy już cię szukać będę
śni mi się gorzki morskiej wody smak
gdzie przepływ w portach liże barki barek
i mam pod czaszką wieczny trzepot flag
i serce w piersi skacze jak zegarek
wiem to się stanie w jeden duszny zmierzch
będę szedł tłumem i jak lampa migał
aż się przeleje mój krzyk przez wierzch
i miastem wstrząśnie jak olbrzymi dźwigar
z rozpędu trzaśnie w moją głowę mur
i nagle przejdzie mój ochrypły bas w alt
ujrzę przed sobą biały chłodnik chmur
a pod głowami nieba twardy asfalt
wtedy o wtedy - - czuję szat twych wiew -
i zapach rąk twych poznam każdą tkanką
klękniesz i z twarzy mi obetrzesz krew -
kochanko moja smukła marsylianko!
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Losowe utwory:
Nie słyszysz tego , co pragnę
Ci powiedzieć
Nie bierz... Więcej
Noc przychodzi, odchodzi? Dzień taki, jak by nocy nie ... Więcej
Mamo moja ukochana,
Gdzie podziewasz teraz się,
Myśli... Więcej
poczekaj
aż dogonię myśli
które przewiał wiatr
ucie... Więcej
urodziłem się w zoo - społeczeństwie rodzinie - winien łon... Więcej
